poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Co w praktyce może oznaczać postulowana przez Benhabib nieszczelność granic? - Natalia Adam


      

    W obecnych czasach po raz kolejny w historii wzrasta liczba osób, które opuszczają swój kraj z własnej nieprzymuszonej woli lub też za sprawą niekorzystnej sytuacji w ich kraju, zarówno gospodarczej jak i społecznej. Ocieplenie się klimatu powoduje masowe migracje ludności z Afryki, wojny pustoszące kraje i zabierające bliskich zmuszają ludzi do ucieczki z ojczyzny i szukanie bezpieczeństwa poza jej granicami. Tym samym narasta lęk przed tym jak poradzić sobie z masowym zetknięciem się z nową kulturą i z doświadczeniami jakie ich dotykają w warunkach panujących w naszych krajach.
    Europa z jednej strony jest dla imigrantów np. z krajów afrykańskich, kontynentem z którym wiążą swoje nadzieje, a z drugiej strony miejscem, które brutalnie te marzenia niszczy i ich odrzuca. W ubogich krajach Europa jawi się jako swojego rodzaju raj na ziemi, miejsce gdzie będą mogli nareszcie żyć na wyższym poziomie, gdzie będą w stanie znaleźć pracę i utrzymać siebie i swoje rodziny. W momencie w którym chcą się do Europy dostać, napotykają się na ścianę odmowy. Ilość wymaganych papierów, oszczędności i kontaktów jakie muszą posiadać by dostać się do upragnionego celu jest ogromna. I kiedy uda im się dostać do Europy zderzają się z prawdą, która nie jest dla nich najlepsza. Zdarza się, że tacy nielegalni imigranci dostają prace najmniej płatne, mieszkają zbiorowo w okropnych warunkach i nie są w stanie ściągnąć swojej rodziny do siebie. Ich marzenie o lepszym życiu przekształca się w pracę poniżej ich kwalifikacji tylko i wyłącznie przez to, że nie są oni w stanie pracować legalnie. Załatwienie sobie legalnego pobytu też nie jest proste. Wymaga to nie tylko chęci osoby opuszczającej swój kraj, ale przede wszystkim chęci pomocy i współpracy państwa do którego się on udaje.  Unia europejska i możliwości jakie ona za sobą niesie, nie mogłyby znacznie pomóc w takiej sytuacji np. poprzez większe otwarcie się na wszechstronnie wykształconych i nastawionych na poznawanie nowej kultury imigrantów, których nie blokowałyby granice, przez które bardzo trudno się przedostać. Ogromnym plusem nieszczelności granic byłaby integracja ponadnarodowa, ale oczywiście nie wolno zapominać, że ludzie są bardzo różni i to co dla jednych może oznaczać coś dobrego, niosącego korzyści dla innych może się jawić jako zagrożenie, strach przed wzmożoną konkurencją, utratą pracy i obniżeniem poziomu życia.
   Poczucie tożsamości jest niebywale istotną kwestią jeśli chodzi o miejsce zamieszkania. Wpływa ono na zachowania jednostki, na to czy adaptuje się ona do nowego środowiska czy też nie. Nieszczelność granic może sprawić, że napłynie znacznie więcej imigrantów, uchodźców i azylantów, którzy mogą mieć znaczny problem z adaptacją w nowych warunkach. W skrajnych przypadkach nieszczelność granic może oznaczać zatracenie się tożsamości narodowej jednostki. W wyniku zmiany kraju i przyznania mu praw, może on w gwałtowny sposób odciąć się od swojej kultury, swojego języka i korzeni. Istnieje możliwość, że taka osoba w odseparowaniu od swojego kraju i kultury, od ludzi z którymi łączyły je pewne cechy zatraci je, a jednocześnie nie odnajdzie się w nowym społeczeństwie. Prowadzi to do osamotnienia takiej jednostki lub też jej izolacji od społeczeństwa. Może to jednak mieć też pozytywne aspekty, takie jak jedność z innymi imigrantami,uchodźcami z którymi łączyć ich będą np.wspólne doświadczenia.
   Nieszczelne granice nie muszą jawić się jako coś złego, co przyniesie jedynie chaos i zniszczenie. Istnieje możliwość stworzenia dosyć harmonijnego ładu, jeśli wszyscy mieszkańcy danego kraju, zarówno obywatele jak i imigranci i azylanci, byliby traktowani w taki sam sposób, mieli te same prawa, bez dyskryminacji na lepszych i gorszych. Jedną z obaw jest to, że nowi przybysze nie tyle chcą bezpiecznego miejsca do życia, co miejsca które da im znaczny dostatek, a tym samym, że w jednym miejscu dojdzie do dużego skupiska ludzi z innej kultury, którzy nie będą chcieli dostosować się do kultury panującej, ale przenieść i respektować jedynie swoją kulturę kosztem innych obywateli. Nie są to bezpodstawne obawy, jednak w momencie w którym byliby oni rozproszeni na całą Europę, a nie tylko na niektóre państwa, szanse takich dużych kolonii zmalałyby. Żeby jednak mogło to dojść do skutku kraje europejskie musiałyby być w jednakowym stopniu atrakcyjne. Należałoby za pomocą Unii Europejskiej wdrożyć takie same prawa i ujednolicić poziom gospodarczy, tak aby imigranci, uchodźcy i azylanci mogli naturalnie rozejść się po różnych krajach nie tworząc w nich niepotrzebnych napięć, obaw i zgromadzeń, które potencjalnie mogłyby stanowić zagrożenie dla danego społeczeństwa.
    W obliczu nastających zmian nieszczelność granic nie wydaje się być nieodpowiednią opcją. Całkowite zamknięcie granic i ograniczenie się jedynie do pomocy na miejscu byłoby niemoralne wobec cierpiących ludzi. Pozostawienie jednak granic kompletnie otwartych jest jednak również niemożliwe, ponieważ doprowadziłoby to do rozprzestrzenienia się rejonów zdominowanych przez terroryzm i braku jakiejkolwiek kontroli, nad tym co się dzieje w granicach państw. Nieszczelność granic Benhabib wydaje się być całkiem realistyczna i rozsądna w obecnej sytuacji, w której każdy ruch wydaje się nieść za sobą również negatywne konsekwencje.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz