W obecnych czasach po raz kolejny
w historii wzrasta liczba osób, które opuszczają swój kraj z własnej nieprzymuszonej
woli lub też za sprawą niekorzystnej sytuacji w ich kraju, zarówno gospodarczej
jak i społecznej. Ocieplenie się klimatu powoduje masowe migracje ludności z
Afryki, wojny pustoszące kraje i zabierające bliskich zmuszają ludzi do
ucieczki z ojczyzny i szukanie bezpieczeństwa poza jej granicami. Tym samym
narasta lęk przed tym jak poradzić sobie z masowym zetknięciem się z nową kulturą
i z doświadczeniami jakie ich dotykają w warunkach panujących w naszych
krajach.
Europa z jednej strony jest dla
imigrantów np. z krajów afrykańskich, kontynentem z którym wiążą swoje
nadzieje, a z drugiej strony miejscem, które brutalnie te marzenia niszczy i
ich odrzuca. W ubogich krajach Europa jawi się jako swojego rodzaju raj na ziemi,
miejsce gdzie będą mogli nareszcie żyć na wyższym poziomie, gdzie będą w stanie
znaleźć pracę i utrzymać siebie i swoje rodziny. W momencie w którym chcą się
do Europy dostać, napotykają się na ścianę odmowy. Ilość wymaganych papierów,
oszczędności i kontaktów jakie muszą posiadać by dostać się do upragnionego
celu jest ogromna. I kiedy uda im się dostać do Europy zderzają się z
prawdą, która nie jest dla nich najlepsza. Zdarza się, że tacy nielegalni
imigranci dostają prace najmniej płatne, mieszkają zbiorowo w okropnych
warunkach i nie są w stanie ściągnąć swojej rodziny do siebie. Ich marzenie o
lepszym życiu przekształca się w pracę poniżej ich kwalifikacji tylko i
wyłącznie przez to, że nie są oni w stanie pracować legalnie. Załatwienie sobie
legalnego pobytu też nie jest proste. Wymaga to nie tylko chęci osoby
opuszczającej swój kraj, ale przede wszystkim chęci pomocy i współpracy państwa
do którego się on udaje. Unia europejska
i możliwości jakie ona za sobą niesie, nie mogłyby znacznie pomóc w takiej
sytuacji np. poprzez większe otwarcie się na wszechstronnie wykształconych i nastawionych
na poznawanie nowej kultury imigrantów, których nie blokowałyby granice, przez
które bardzo trudno się przedostać. Ogromnym plusem nieszczelności granic
byłaby integracja ponadnarodowa, ale oczywiście nie wolno zapominać, że ludzie
są bardzo różni i to co dla jednych może oznaczać coś dobrego, niosącego
korzyści dla innych może się jawić jako zagrożenie, strach przed wzmożoną
konkurencją, utratą pracy i obniżeniem poziomu życia.
Poczucie tożsamości jest
niebywale istotną kwestią jeśli chodzi o miejsce zamieszkania. Wpływa ono na
zachowania jednostki, na to czy adaptuje się ona do nowego środowiska czy też
nie. Nieszczelność granic może sprawić, że napłynie znacznie więcej imigrantów,
uchodźców i azylantów, którzy mogą mieć znaczny problem z adaptacją w nowych warunkach.
W skrajnych przypadkach nieszczelność granic może oznaczać zatracenie się
tożsamości narodowej jednostki. W wyniku zmiany kraju i przyznania mu praw,
może on w gwałtowny sposób odciąć się od swojej kultury, swojego języka i
korzeni. Istnieje możliwość, że taka osoba w odseparowaniu od swojego kraju i
kultury, od ludzi z którymi łączyły je pewne cechy zatraci je, a jednocześnie
nie odnajdzie się w nowym społeczeństwie. Prowadzi to do osamotnienia takiej
jednostki lub też jej izolacji od społeczeństwa. Może to jednak mieć też
pozytywne aspekty, takie jak jedność z innymi imigrantami,uchodźcami z którymi
łączyć ich będą np.wspólne doświadczenia.
Nieszczelne granice nie muszą
jawić się jako coś złego, co przyniesie jedynie chaos i zniszczenie. Istnieje
możliwość stworzenia dosyć harmonijnego ładu, jeśli wszyscy mieszkańcy danego
kraju, zarówno obywatele jak i imigranci i azylanci, byliby traktowani w taki
sam sposób, mieli te same prawa, bez dyskryminacji na lepszych i gorszych.
Jedną z obaw jest to, że nowi przybysze nie tyle chcą bezpiecznego miejsca do
życia, co miejsca które da im znaczny dostatek, a tym samym, że w jednym miejscu
dojdzie do dużego skupiska ludzi z innej kultury, którzy nie będą chcieli
dostosować się do kultury panującej, ale przenieść i respektować jedynie swoją
kulturę kosztem innych obywateli. Nie są to bezpodstawne obawy, jednak w
momencie w którym byliby oni rozproszeni na całą Europę, a nie tylko na
niektóre państwa, szanse takich dużych kolonii zmalałyby. Żeby jednak mogło to
dojść do skutku kraje europejskie musiałyby być w jednakowym stopniu
atrakcyjne. Należałoby za pomocą Unii Europejskiej wdrożyć takie same prawa i
ujednolicić poziom gospodarczy, tak aby imigranci, uchodźcy i azylanci mogli
naturalnie rozejść się po różnych krajach nie tworząc w nich niepotrzebnych
napięć, obaw i zgromadzeń, które potencjalnie mogłyby stanowić zagrożenie dla
danego społeczeństwa.
W obliczu nastających zmian
nieszczelność granic nie wydaje się być nieodpowiednią opcją. Całkowite
zamknięcie granic i ograniczenie się jedynie do pomocy na miejscu byłoby
niemoralne wobec cierpiących ludzi. Pozostawienie jednak granic kompletnie
otwartych jest jednak również niemożliwe, ponieważ doprowadziłoby to do
rozprzestrzenienia się rejonów zdominowanych przez terroryzm i braku
jakiejkolwiek kontroli, nad tym co się dzieje w granicach państw. Nieszczelność
granic Benhabib wydaje się być całkiem realistyczna i rozsądna w obecnej
sytuacji, w której każdy ruch wydaje się nieść za sobą również negatywne
konsekwencje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz